Szukaj:Słowo(a): zadłużenia państwa
Podforum: Społeczeństwo Data: 02-11-2004, 01:26
Postów: 185
Wyświetlono: 11159
Przyznałbym Ci rację, gdyby nie to, że podatek liniowy zakłada likwidację wszelkich ulg podatkowych (co zauważyłaś, ale nie odnośnie moich obliczeń).

Wprowadzenie w Polsce 12 % podatku liniowego skutkowałoby zmniejszeniem dochodów budżetu z dochodów osobistych o 40 %. Jak to zrekompensować ?

Z innej beczki...
skąd wziął się w Polsce 6% wzrost PKB ?
- ze wzrostu zadłużenia państwa o 8,4 % od początku roku ("jedyne" 32 mld zł) - źródło tu
- wysokiego kursu euro, co przyczyniło się do opłacalności eksportu
- ze wzrostu sprzedaży przed majowymi i czerwcowymi wzrostami cen żywności i VAT-u na materiały budowlane i maszyny rolnicze
Te 6% to nie jest unijna zasługa, lecz gierkowskiej polityki rządów Millera, Belki i Kwaśniewskiego.
Podforum: Ogólnie o biznesie Data: Śr, 29 sie 2007, 20:14
Postów: 26
Wyświetlono: 2463
Cytat:
Ciekawe jakie macie zdanie na tą wypowiedź. Dziękuje.


Nadwartościowa złotówka jest jednym z czynników wpływających na niskie płace w Polsce.
Uzyskanie nadwyżki handlowej z zagranicą prowadzącej do wzrostu tempa rozwoju kraju oraz wzrostu płac są tematem, który nie mieści się w kategoriach "poprawności" politycznej w Polsce. Znasz populistyczne powiedzenie: "W tym kraju nic się nie opłaca". Niestety, w tym stwierdzeniu jest sporo prawdy.
Załóżmy, że rozpatryjemy opłacalność produkcji żelazka w Polsce i w Niemczech. Załóżmy ponadto, że niemieckie kosztuje 25 euro, a polskie 100 złotych. Rozpatrzmy trzy warianty relacji euro i złotówki.
1. Złotówka jest nadwartościowa i kurs wynosi 3 zł/euro.
W tej sutuacji niemieckie żelazko kosztuje 75 zł, a polskie 100 zł. W obrocie handlowym z RFN mamy deficyt handlowy, bo żelazko niemieckie jest tańsze (i to pomimo wyższych kosztów produkcji).
2. Kurs złotego do euro jest neutralny i wynosi 4 zł/euro.
W tej sutuacji niemieckie żelazko kosztuje 100 zł, czyli tyle samo ile polskie 100 zł. W obrocie handlowym z RFN mamy sytuację zblizoną do równowagi handlowej.
3. Złotówka jest słaba wobec euro i jej kurs wynosi 5 zł/euro.
W tej sutuacji niemieckie żelazko kosztuje 125 zł, a polskie 100 zł. W obrocie handlowym z RFN mamy nadwyżkę handlową, bo żelazko polskie jest tańsze (i to pomimo wyższych kosztów produkcji). Mamy więc słabą złotówkę, nadwyżkę handlową, wzrost płac i mocną gospodarkę, bo słaba zotówka=mocna gospodarka. Producenci polscy zwiększają produkcję oraz eksport, eliminują konkurencję zagraniczną na rynku polskim, bezrobocie maleje, konsumpcja krajowa wzrasta, maleją koszty socjalu, zadłużenie zagraniczne Polski maleje, następuje wzrost inwestycji krajowych, maleją koszty obsługi zadłużenia państwa polskiego, podatki maleją, wpływy budżetowe rosną. Itp., itd..
Podforum: Luźne rozmowy Data: 2007-11-10, 12:23
Postów: 20
Wyświetlono: 1027
A teraz odnośnie osiągnięć PiSu.

1. "gospodarka się rozwija" - owszem, nawet całkiem nieźle. Ale chciałbym przypomnieć, że gospodarka nie zaczęła się rozwijać wraz ze zwycięstwem PiSu A.D 2005, tylko gdzieś w 2004. Wejście do UE dało wzrost eksportu i zastrzyk środków unijnych, podatek liniowy 19% CIT to wzrost bezpośrednich inwestycji zagranicznych, jak również razem z dobrym wykorzystaniem środkow unijnych przez przedsiębiorstwa wzrost inwestycji w rozwój tychże przedsiębiorstw - czyli wzrost wydajności. Dopłaty dla rolników. Pieniążki przywożone z UK i Irlandii.

Co zrobił PiS aby utrzymać wzrost? Nic, niedokończył prywatyzacji, nie zmniejszał deficytu budżetowego (czyli zadłużenia państwa), nie likwidował zawiłości administracyjnych. Zamiast tego była próba ograniczenia dostępu do zawodów rzemieślnicznych. Wprowadzenie pozwoleń dla sklepów wielkopowierzchniowych (korupcjogenne). Wprowadził reformę podatkową, po tym jak PO złożyła PiSowski projekt. Zmniejszenie pozapłacowych kosztów pracy - OK.

2. "bezrobocie spada" - konsekwencja pierwszej części punktu 1, oraz emigracji.

3. "Przestępczość spada" - OK. Ponad milion ludzi wyjechało zagranicę. Nie zawsze są to ludzie dobrze "ułożeni". Te same statystyki odnotowują wzrost liczby przestępstw z użyciem przemocy.

Jesteśmy po wyborach. Napiszcie, co Waszym zdaniem powinien zrobić nowy rząd.
Podforum: Offtopic Data: 2008-09-13, 20:18
Postów: 1348
Wyświetlono: 138171
Cytat:
"Moja waluta narodowa jest dla mnie wartością szczególną. Zrezygnować ze złotego to dla mnie dokładnie tak, jak zrezygnować z biało-czerwonej flagi, białego orła czy Mazurka Dąbrowskiego"

Cytat:
"Nawet gdyby jakieś względy ekonomiczne istniały"

Cytat:
To jest uzależnianie Polski od obcego mocarstwa

Cytat:
"Jest jedna cecha Anglików, która mi się podoba. Oni są dumni z tego, kim są"

Cytat:
"Wysoka inflacja jest skutkiem słabości gospodarki"

Cytat:
"Sztuczne jej obniżanie odbija się na kondycji państwa i osłabia gospodarkę jeszcze bardziej"

Cytat:
"Inaczej sztuczne zmniejszanie zadłużenia skończy się kryzysem finansów publicznych i kolejną dziurą w budżecie"

Cytat:
"Zabawne, a wymuszanie niższej inflacji i sztuczne obniżanie zadłużenia państwa (kosztem ilości pieniędzy w budżecie, których i tak nie jest dużo) to nie jest interwencja w gospodarkę?"

Cytat:
"Nie jesteśmy gospodarczo gotowi na przyjęcie tej samej waluty co kraje strefy euro. Trzeba być ślepcem, by nie widzieć, jaka jest różnica między naszą gospodarką a ich."



Oczywiscie, ze jest roznica w gospodarce, ale my nie scalamy gospodarek, tylko waluty. A parametry waluty mamy juz odpowiednio zblizone.

Poza tym - glupoty gadasz. Euro jest juz waluta takich panstw, jak Kosowo, Czarnogora i Slowacja. Gospodarka Kosowa jest blizsza Francji, niz nasza? Jakie jeszcze potezne argumenty kryjesz w rekawie?
Podforum: Offtopic Data: 2008-09-13, 16:46
Postów: 1348
Wyświetlono: 138171
Cytat:
Widze, ze gdy idzie o tak wazna kwestie jak wspolna waluta, opierasz swoje opinie na racjonalnych, przemyslanych i merytorycznych kryteriach ekonomicznych.

Cytat:
Och, po prostu MUSISZ mi wyjasnic, dlaczego twoim zdaniem uznanego i doswiadczonego sexperta niska inflacja i niskie zadluzenie panstwa jest obciazeniem dla gospodarki.

Cytat:
Znajdziesz tam panstwo, ktorego gospodarka budowana DOKLADNIE wedlug twoich wskazowek samowystarczalnosci, ignorowania mechanizmow rynkowych i masowej interwencji panstwa w gospodarke.


Zabawne, a wymuszanie niższej inflacji i sztuczne obniżanie zadłużenia państwa (kosztem ilości pieniędzy w budżecie, których i tak nie jest dużo) to nie jest interwencja w gospodarkę? Nie jesteśmy gospodarczo gotowi na przyjęcie tej samej waluty co kraje strefy euro. Trzeba być ślepcem, by nie widzieć, jaka jest różnica między naszą gospodarką a ich. To nie są naczynia połączone. Słabszy nie wyrówna do poziomu silniejszych. Słabszy zostanie przez silniejszych utopiony.
Podforum: Hyde Park Data: Pon Cze 30, 2008 9:47 am
Postów: 88
Wyświetlono: 2209
Żadnego polityka nie warto wspierać... Ja się tu za nikim opowiadał nie będę... Jednak nie pokazujcie że jesteście ignorantami, bo to źle o Was świadczy... Teraz na ceny w Polsce mają wpływ przede wszystkim dwie rzeczy:
1. Drożejąca energia i paliwa - to ma bardzo duże przełożenie w kosztach produkcji i transportu. Dzisiejsza cena na półce wynika ze wzrostu cen energii i paliwa przez ostatni rok.
2. Polityka gospodarcza państwa i NBP - to ma największy wpływ. Ale w błędzie jest każdy, kto powie, ze to ostatni rok miał znaczenie. Każdy ekonomista to wie, że potrzeba kilku lat, by dzisiejsze decyzje wpłynęły na nasze życie, poprzez zmiany w gospodarce. To co dzisiaj robi Tusk (a raczej czego nie robi) to wpłynie na ceny i poziom życia dopiero za 3-4 lata. Dzisiejszy poziom życia zawdzięczamy decyzjom rządów lewicowych sprzed kilku lat. Mimo że nie przepadam za lewicą (a właściwie ich nie cierpię za przeszłość), to muszę przyznać że wzrost gospodarczy rzędu 5-6% to całkiem ładny wynik i z praw ekonomii wynika, ze to lewica swoim brakiem przeszkadzania przyczyniła się do tego wyniku. Drugi składnik równania, czyli znienawidzony Balcerowicz - bez niego bylibyśmy dzisiaj na poziomie bliższym Ukrainie... Ludzie go nie lubią, bo gość potrafił zacisnąć pasa i niejednemu zaszedł za skórę. Można go nie lubić, ale to właśnie dzięki niemu i całej Radzie NBP dzisiaj jest 5% wzrost gospodarczy. Natomiast ani rządy lewicy, ani PIS, ani PO nie przyczyniły/przyczyniają się do utrwalenia efektów tego wzrostu gospodarczego. To że dzisiaj tak dużo się buduje to też zasługa kilku lat wstecz. No i co? Nie lubię ich, ale jak tu ich opier...? Dla mnie ważne jest to, że Rzeszów się rozwija...

Ekonomia to nauka o cyklach koniunkturalnych. Naturalne jest to, że trzeba wykorzystywać dobrobyt do pozytywnych zmian i do zmniejszania zadłużenia, bo po nim zawsze następują gorsze lata. W Polsce powoli przechodzimy w te gorsze lata i to jest naturalne dla ekonomii. Teraz mamy szczyt możliwości gospodarczych. Natomiast wszystkim rządom można zarzucić to, że w latach dobrobytu nie zmniejszyły zadłużenia państwa i nie przycięły wydatków. I co z tym zrobić? Przecież głowy sobie nie urwiemy... Politycy są jacy są i tyle. Każdy kto pisze, że to wina PO lub lewicy lub PIS lub kogokolwiek innego zachowuje się jak totalny ignorant. Nie róbcie z siebie błaznów, bo to w niczym nie pomoże. Przecież i tak nie jesteście w stanie nikogo przekonać, że należy głosować na kogoś innego używając takich argumentów. A na pewno nie przekonacie nikogo myślącego. Wszyscy politycy popełniają błędy i są one mniej więcej tego samego kalibru - nie ma sensu sprzeczać się o to, kto jest głupi, a kto głupszy... Mądrych już dawno zgnojono lub wywalono z polityki lub sami odeszli, bo tam nie pasowali... Pokażcie, że myślicie i nie róbcie tutaj ONETu...
Podforum: Lokaty Data: Śr, 29 sie 2007, 19:20
Postów: 11
Wyświetlono: 3733
Cytat:
Co do dolara to nie przesądzałbym sprawy do końca! Wartość tej waluty w końcu wzrośnie, a stanie się to gdy zmienią się w sposób zdecydowany wilekości wpływające na rachunek obrotów bieżących amerykańskiego budżetu. Szczegolnie chodzi o poziom deficytu i nadwyzki importowej. jest jednak przesądzone, że jak te wskaźniki makro się poprawią to dolar zacznie rosnąć. Z drugiej strony zloty również bedzie się umacniał, do czasu naszego przystąpienia do strefy Euro, czyli jeszcze jakieś 5 lat. W związku z powyższym na walutach, jak narazie, a szczególnie w krótkim okresie się nie zarobi... na potwierdzenie mogę podać wyniki osiągnięte przez najlepsze fundusze ze stawki UniWIBID SFIO zysk w maju br. 0,35%, KBC Gamma SFIO 0,36%, CitiPłynnościowy SFIO 0,36% - to są dobre fundusze dla osób inwestujących ostrożnie bardzo dużymi kwotami.


Władze USA nie specjalnie przejmują się deficytem handlowym, czy wzrostem zadłużenia państwa. Amerykanie nie korzystają z pożyczek zagranicznych, tylko mają swój FED. Jest to jedyny na świecie bank centralny (prywatny), który emituje "pusty pieniądz". W chwili obecnej USA są "zadłużone" w FED na kwotę ok. 6 bln dolarów. FED emituje pusty pieniądz, który pożycza rządowi USA, a na dodatek pobiera z tego tytułu odsetki. Co ciekawe emisja "pustego" pieniądza nie powoduje inflacji.
Piszesz, że złoty będzie się umacniał do czasu przystąpienia Polski do strefy euro. Tylko, że polski system finansowy może tego nie wytrzymać, a wtedy może dojść do niekontrolowanej dewaluacji złotego. Zresztą podnoszenie stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej jest czynnikiem powodującym umacnianie złotego wraz z wszelkimi negatywnymi tego skutkami np. wzrostem deficytu handlowego w obrotach z zagranicą (populistyczne określenie tego zjawiska: "W tym kraju nic się nie opłaca").
Nawiązałeś do przystapienia Polski do strefy euro. Nie ma w tym nic korzystnego dla Polski. Strefa euro rozwija się najwolniej na świecie. Anglia, Szwecja, czy Dania nie mają ochoty na przystąpienie do euro. Suwerenność walutowa, to możliwość kształtowania tempa wzrostu gospodarczego i władze tych krajów doskonale o tym wiedzą.
Podforum: Rozważania alternatywne Data: Pt 27 lip, 2007 20:41
Postów: 890
Wyświetlono: 28358
Panowie, trzymam włąśnie w ręce artykuł byłego niemieckiego ministra finansów (Lutz Graf Schwerin von cośtam) pt. "Jak finansowano drugą wojnę światową".
Artykuł powojenny (jak sama nazwa wskazuje), jednak zawiera parę źródeł finansowania, które i my moglibyśmy rozważyć w kontekście przyśpieszenia naszych przygotowań do wojny.
Od razu mówię, że wszystkie zawarte poniżej techniki były wykorzystywane w Niemczech już przed wojną i powszechnie znane - mogły więc być znane także nam w 1938/39.

1. "Kwity podatkowe"
Pomysł polegający na tym, by państwo płaciło przedsiębiorstwom zbrojeniowym specjalnymi kwitami, którymi pod koniec roku podatkowego przedsiębiorstwo mogło uiścić podatki. W przypadku Niemiec wdrożono to w roku 1939. Każdy dostawca dostawał od Państwa 40% należności w takich kwitach. Kwity te później dopuszczone były do obrotu jako środek płatniczy pomiędzy przedsiębiorstwem zbrojeniowym a jego dostawcami.
W istocie zastowowanie tego typu "kwitów" pozwoliło odsunąc płatność 40% należności Państwa z tytułu zamówień w Niemieckiej zbrojeniówce do końca roku podatkowego (a więc do marca 1940).
Ogółem w roku 1939 wystawiono takich kwitów kredytowych na sumę 4,8 miliarda marek niemieckich.
Nie muszę dodawać, iż w odróżnieniu od pożyczek, był to sposób kredytowania nie obciążony procentami i nic Państwo nie kosztujący.

2. "Zobowiązania przelewu"
Istota polega na tym, iż Państwo płaci za zamówienia nie gotówką, a "zobowiązaniem przelewu należności w ciągu 6 miesięcy". W istocie był to weksel - ale tak go nie nazwano by nie dopuścić tych papierów do obrotu publicznego, jak by to musiało nastąpić z wekslami.
Z takim kwitem "zobowiązania" można było w praktyce zrobić tylko jedno: zastawić go w banku Centralnym (lub innym będącym własnością Państwa) i pod zastaw uzyskać pożyczkę od Państwa (oprocentowaną).
Tak czy owak Państwo płaciło pieniądze, ale kasowało producentów na oprocentowaniu udzielanych im pożyczek. W dodatku, zastaw trzeba było wykupić -potrącano dyskonto.
Państwo oszczędzało więc spore kwoty dzięki temu zabiegowi.
W roku 1938 takich "zobowiązań" wydano na 6,5 miliarda marek. Dzieki oprocentowaniu i dyskoncie zaoszczędzono ok. 10% tej kwoty (650 milionów nie wyszło z budżetu lub do niego wróciło).

Uważam, że obie metody można w pełni wprowadzić w życie i zastosować w naszych warunkach - nie myśląc nawet o zwiększaniu zadłużenia Państwa. Dzieki temu oszczędzamy znaczne środki pieniężne, które możemy przeznaczyć na dodatkowe zamówienia uzbrojenia, zwiększenie tempów produkcji, zakup niezbędnych surowców itd. itp.

Przydałyby się szczegółowe sumy, które RP wydała w 1939 na zamówienia wojskowe, żebys kalkulować, ile możemy na tym zyskać.

Pojęcie o tym trzeba mieć. Specjalistów kilku na batalion by wystarczyło, żeby tym wszystkim pokierować. Poza tym można przecież odpowiednio wcześniej (maj, czerwiec?) zorganizować kursy, wydac instrukcje itd. Zakładam, że tak właśnie się dzieje

Nie będę się wtrącał w Waszą dyskusję, dodam tylko, że obecnie na budowach - z braku specjalistów - zatrudnia się niewykwalifikowanych ludzi, oby tylko mieli 2 ręce i 2 nogi. Na kilku takich "fizoli" jest jeden, który umie cokolwiek. Na kilka takich brygad - fachowiec. Można wiele mówić o jakości, ale w takim systemie nawet największe łamagi uczą się nieskomplikowanych czynności w miarę szybko. Więc brak fachowców nie powinien być problemem - wystarczy 1 na 50, który naprawdę umie wylewać beton, zbrojarz na taką samą ilość osób, a ciesielstwo budowlane czy kopanie okopów to nie aż taka skomplikowana rzecz.
Nie powinno to więc wpłynąć w jakikolwiek sposób na Gospodarkę Narodową.
Podforum: Z KRAJU I ZE ŚWIATA Data: 2008-10-23, 13:14
Postów: 1
Wyświetlono: 28
Skąd nagle tak drastyczny spadek kursu złotówki?

Przyczyną
presji na naszą walutę jest gigantyczne zadłużenie państwa,
przedsiębiorstw oraz osób prywatnych, które znacznie
przekracza 50 proc. PKB. Instytucje publiczne zadłużały się
m.in. poprzez prywatyzowanie gospodarki na rzecz kapitału
zagranicznego, politykę proimportową, która kreowała
corocznie wielomiliardowy deficyt w handlu zagranicznym,
niezliczone emisje obligacji w obcych walutach. Nasze
przedsiębiorstwa i osoby prywatne, zniechęcone wysoką stopą
procentową krajowych kredytów, zaciągały zobowiązania w euro
i frankach szwajcarskich. Obsługa tego zadłużenia była
możliwa, dopóki do Polski napływał kapitał zagraniczny, a
banki zachodnie bez trudu przyznawały kredyty walutowe na
zaciągnięte długi. Wszystko zmieniło się w chwili, gdy
Amerykę, a potem Europę Zachodnią, ogarnął kryzys finansowy.
Mówiąc w uproszczeniu - zagraniczne źródło finansowania
wyschło. Tymczasem zadłużenie trzeba spłacać, a tu nie ma z
czego, bo brakuje walut, a zagraniczne instytucje nie tylko
nie chcą udzielać dalszych kredytów, lecz na dodatek wycofują
dotychczasowe inwestycje z naszego kraju (spadki na
warszawskiej giełdzie czy też lokata ING Banku Śląskiego w
holenderskiej spółce-matce w wysokości 7,2 miliarda złotych).
Ministerstwo Finansów po raz pierwszy od lat zrezygnowało z
zagranicznej emisji obligacji, być może dlatego, że
wcześniejsza próba sprzedaży bonów skarbowych spaliła na
panewce. Polska nie pozyskuje także waluty poprzez swoją
gospodarkę - nasz deficyt w handlu zagranicznym sięga 18 mld
euro.

Presja na złotego
- Niezależnie od deklaracji o wstąpieniu do strefy euro,
która zachęca do spekulacji walutowych wzmacniających
złotówkę, nacisk na złotego będzie tak silny, że złotówka
będzie ulegała osłabieniu - to fragment wywiadu, jakiego
udzielił nam pod koniec września dr Cezary Mech. Nasz
rozmówca ostrzegł, że może wystąpić ze strony zagranicznych
inwestorów presja na bank centralny, aby interweniował na
rynku walutowym w celu wzmocnienia złotówki, ponieważ
wycofując się z naszego rynku przy silniejszym kursie naszej
waluty, uzyskują oni większy wolumen euro. W tym kontekście
spadek złotego w zestawieniu z informacjami o transferowaniu
kapitału za granicę przez instytucje finansowe ogranicza
nasze straty. Zachodzi jednak pytanie - co robi Komisja
Nadzoru Finansowego? Skoro wyprowadzenie przez ING za granicę
7,2 mld zł depozytów w formie lokaty (z obejściem prawa
bankowego) dla KNF nie jest transferem, to co nim jest?
Wspomniany transfer miał miejsce w czerwcu. A co się działo w
zagranicznych bankach w Polsce potem, zwłaszcza we wrześniu,
gdy światowy system zaczął przewracać się jak domino?
W chwili obecnej jedynym ratunkiem dla Polski jest
natychmiastowe zablokowanie przepływów przez KNF i wszczęcie
postępowań w przypadku podejrzanych transakcji z przeszłości.
Otoczenie Polski kordonem sanitarnym nie udało się z powodu
bierności KNF, dlatego zostaliśmy zainfekowani kryzysem.

Nie zużywać rezerw
Wątpliwa wydaje się również podjęta przez NBP akcja pomocy
bankom w utrzymaniu płynności na rynku międzybankowym, która
przenosi ryzyko transakcyjne z banków komercyjnych, głównie
zagranicznych, na bank centralny, i grozi znacznym
uszczupleniem rezerw, które będą potrzebne do spłacania
zadłużenia państwa. W obecnej chwili wrzucanie jakichkolwiek
publicznych pieniędzy - czy to NBP, czy budżetowych - w
zainfekowany kryzysem z Zachodu system bankowy go nie uleczy.
Lepiej bezwzględnie przejmować padające zagraniczne
instytucje finansowe i przekazywać ich udziały wraz z rynkiem
polskim podmiotom.
Nie można wykluczyć, że dramatyczny spadek kursu złotego jest
dodatkowo pogłębiany przez działania spekulacyjne. Z
pewnością osłabieniem polskiej waluty są zainteresowane firmy
chcące wykupić np. naszą energetykę, której prywatyzację
zapowiada rząd Donalda Tuska.
Warto więc, aby dla uspokojenia rynku rząd ogłosił
publicznie, że żadnych prywatyzacji, a zwłaszcza w sektorze
energetycznym, nie będzie. Ewentualna interwencja walutowa
NBP w celu podtrzymania wartości złotówki nie powinna
wchodzić w grę, ponieważ nasili spekulację i grozi wyzbyciem
się rezerw walutowych.

Źródło: Nasz Dziennik
Podforum: Rozmowy w MOK-u Data: 2007-09-18, 22:16
Postów: 666
Wyświetlono: 37734
Cytat:
Jamek nie mogę wymagać od ciebie tego abyś po kilkudziesięciu latach życia w socjalizmie podszedł do tematu w sposób obiektywny .To już taka socjalistyczna skaza.Zrozum na każdą "zarobioną " złotówkę w socjalizmie przypada z 10 złotych straty .Domy,drogo i owszem są ale nie są zbudowane z zysku a z długu .Socjalizm wygenerował kolosalną stratą bo nie może być inaczej gdy pracę skalkulowaną na dwie osoby wynokuje 10. Wiem że to trudne bo prawdopodobnie całe życie ciężko i być może uczciwie pracowaliście ale całe pokolenie nie zarobiło nawet grosza,nic,zero a wręcz przeciwnie doprawiło nam takiego garba z którym się borykamy do dziś i długo jeszcze będziemy i dlatego Justa musi dorabiuac korkami a nie dlatego że to fajne .Każdy twój ruch każda czynność pogłebiała zapaść bo to jak praca na nie rentownym produkcie. Sprzedajesz go wiecej i więcej i wiecej i powinno być ok bo sprzedaż rośnie ale sprzedawany jest poniżej TKW i za jakiś czas dochodzi do sytuacji że zostajesz bez grosza.Brak ci na surowce i koniec .Wtedy nastaje 1989 r.
______



Jacek - chcesz całą ekonomię zmieścić w pięciu zdaniach. Tak nie można. Faktem jest, że np. w 1965 roku od moich poborów forma odprowadzała i zapisywała w koszty ileś tam procent (chyba 36%) i odprowadzała to do ZUS a ZUS z tego płacił emeryturę komuś tam co poszedł na nią przed 1965 rokiem i to nie ma absolutnie nic wspólnego z wielkością zadłużenia państwa. Dziś jest w znacznym procencie tak samo bo mechanizm przejścia z jednego systemu emerytalnego na drugi nie można załatwić w jednym roku - to jest cały proces. Natomiast z narastaniem zadłużenia państwa było trochę inaczej - do 1969 roku nie było go prawie wcale - Gomułka jak każdy facet wywodzący się z biednej rodziny miał awersję do zaciągania długów i sama myśl aby zrobić inwestycję na kredyt była mu wstrętna. Gierek pozaciągał długi, inwestycje okazały się być częściowo nie trafione i się rypło.
Dziwi mnie natomiast to, że twierdzisz, że inwestycje finansuje się z zysku z poprzednich okresów. Gdzie, Jacek, gdzie? Gdyby tak było to by bankowcy umarli z głodu. Wyobraź sobie co by było gdyby wszyscy chcieli w banku składać pieniądze na przechowanie i domagać się odsetek od nich a nikt by nie chciał pożyczać bo po co skoro ma. Rzecz jest w tym aby zyski z nowych mocy produkcyjnych stworzonych przez inwestycję wystarczały na spłatę raty kapitałowej plus odsetki. No i to się za Gierka rypło a potem już była pochylnia.
A tak w ogóle cały światowy system finansowy oparty jest na wariackich papierach. Gdyby wszystkie państwa - dłużnicy nagle jednego dnia zwróciły wszystkie długi państwom - wierzycielom to na świecie by się zrobił taki krach finansowy, że lepiej się od razu powiesić - stosy forsy, którą nie ma na co wydać - przecież suma wszystkich długów znacznie przekracza wartość produkcji towarów. Klęska! No i dlatego na świecie tak się zaniepokojono jak idiota Causescu zaczął to realizować i niewiele brakowało aby mu się to udało.
Podforum: Organizacje i instytucje międzynarodowe Data: Czw 26 Lut, 2009
Postów: 386
Wyświetlono: 7009
Cytat:
Ciągle nie podajecie żadnych faktów, dokumentów.

Cytat:
Nie chcą przejąć władzy w słabych państwach,

Cytat:
Pewnie też stworzyli teorie ekonomii, wszelkie metody, wskaźniki oceny gospodarki

Cytat:
Kryzys nie jest konsekwencją zadłużenia USA.

Cytat:
Gdyby zadłużenie było zbyt duże to USA by zbankrutowały i tyle.

Cytat:
No tak jest teoria że Obcy podmieniają najważniejszych ludzi na świecie


Nie, kolego. Obcych i ufoków wplata się w to wszystko po to, by skompromitować teorię spiskową. "Że ludzie z CFR Rockefellera mieszają ? UFO !" To jest zwykła gra w pomidora, która ma skompromitować temat i wrzucić go do zbioru bajek.
Podforum: Nie tylko bieganie Data: Sob Lip 15, 2006 13:10
Postów: 13
Wyświetlono: 519
A jak wyglądają liczy , hłehle :

W czasie gdy premierem zostawał pan K. Marcinkiewicz, stan zadłużenia jakie zgotowały nam poprzednie rządy PZPR, UD, KLD, ZChN, SdRP-PSL,AWS-UW, SLD-UP-PSL wynosił ok. 436 mld złotych, co - przyjmując 13 mln pracujących - dawało dług w wysokości 33 538 zł na każdego pracującego Polaka. Po ośmiu miesiącach rządów PiS do których dołączyła Samoobrona i LPR, u progu rządów pana premiera Jarosława Kaczyńskiego, zadłużenie skarbu państwa wynosi około 473* mld złotych.

Oznacza to stan 36 384 (zł/Polaka) na Liczniku Prawdy o Rządzie.

Tak więc dzięki wysiłkom i sukcesom dotychczasowych premierów, parlamentów i prezydentów, w ciągu krótkiego okresu rządów pana Kazimierza Marcinkiewicza, każdy z nas otrzymał dodatkowo 2846 złotych do spłacenia.
Podforum: UPR: akcje, sprawy organizacyjne, strategia Data: Pią 21:27, 25 Kwi 2008
Postów: 160
Wyświetlono: 1809
Akurat każdy budżet ponad 30-milionowego państwa minimum (sic!) można spokojnie zamknąć na poziomie 5% opodatkowania (USA bynajmniej nie były tu żadnym wyjątkiem, a jedynie regułą), bowiem na utrzymanie zaledwie 5-6 ministerstw wraz z optymalną na ten cel administracją federalną, taka skala fiskalizmu w zupełności wystarczy, zaś dodatkowe wydatki z tytułu zadłużenia i tak w przeważającej większości da się zatkać za pośrednictwem zmasowanej prywatyzacji z licytacji (a gdzie trzeba to po uprzedniej reprywatyzacji, gdyż większość majątku została przez poprzednie rządy i tak niezgodnie z prawem w aferalnym stylu wysprzedana za bezcen), itp. działaniom odciążającym Ministerstwa Skarbu.
Podforum: Ideologia, światopogląd, tematy społeczne, ekonomiczne i ustrojowe Data: Sob 15:16, 07 Cze 2008
Postów: 85
Wyświetlono: 852
Cytat:
Wystarczy na wszystko na co teraz wystarczy , bo 316 mld to budżet OBECNY
I z tych 316 mld 40 mld idzie na ochronę zdrowia - to już jest wliczone



Mylisz się. Pieniadzę na NFZ nie są wliczane do budżetu państwa.
We wcześniejszym poście napisałeś, że cały dochód z pogłównego to ponad 31 mld zł. Pytanie więc dalej aktualne: W jaki sposób wyszlo, że starczy na "bezpłatną" służbę zdrowia kosztującą ponad 40 mld (plus 9 mld zadłużenia szpitali + pewne wydatki z budzetu państwa na tą służbe).
Zwracam uwagę że 40 mld > 31 mld, a z tych 31 mld trzeba mnóstwo innych rzeczy sfinansować np. sądy, administrację, wojsko, policję, emerytury...
Podforum: Aktualności Data: Pią Mar 06, 2009 12:02 pm
Postów: 299
Wyświetlono: 28958
A do tego trzeba też dodać:
3,4 mld zł kosztowało w 2006 r. utrzymanie Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, z tego obsługa bankowego zadłużenia kosztowała 250 mln zł.
– W Polsce było zarejestrowanych w 2005 r. jako renciści i emeryci, 7,2 mln osób (rencistów w 2007 r. było prawie 3 mln)!
W 2008 roku wypłaty dla rencistów i emerytów (ok. 80% sumy) przekroczyły sumę 100 mld zł.

Budżet Służby Zdrowia wynosił w 2005 r. prawie 37 mld zł („WPROST” podaje (...) że łącznie wydatki wyniosły 65-70 mld zł)).

Zadłużenie Skarbu Państwa w 2008 roku przekroczyło 520 mld zł.
Podforum: Aktualności Data: Wto Mar 10, 2009 1:10 pm
Postów: 299
Wyświetlono: 28958
No i naturalnie trzeba dodać:
www.mf.gov.pl
MINISTERSTWO FINANSÓW
Zadłużenie Skarbu Państwa nr 12/2008
Na koniec grudnia 2008 roku zadłużenie Skarbu Państwa (SP) wyniosło 569.945,5 mln zł (tj. ok. 136,6 mld EUR lub ok. 192,4 mld USD – w przeliczeniu po kursach z dnia 31 grudnia 2008 r.: 1EUR = 4,1724 PLN, 1USD = 2,9618 PLN). W porównaniu z końcem grudnia 2007 roku zadłużenie to wzrosło o 68.414,5 mln zł, tj. o 13,6%.

PS1
Czyli w tym roku grubo przekroczy 600 mld zł!!!
PS2
Za Gierka zadłużenie było mniejsze od samych odsetek obecnego zadłużenia...
Podforum: Trudne dyskusje Data: Sro Maj 31, 2006 1:06 pm
Postów: 6486
Wyświetlono: 213284
Cytat:
A to dla fanow braci K. http://wiadomosci.onet.pl/1331724,11,item.html



Tak to jest, jak Wybiórcza na wszystko patrzy przez swój przymat. Jak Państwo chce wspomóc jakąś firmę, to Wybiórcza - przywyczajona do machinacji jakie odstawiali jej przyjeciele z lewa - juz wietrzy sensację. A co w sprawie chodzi? O co zwraca się do ministra Polaczka prezes Kaczyski? Posłużmy się cytatem: "w sprawie pomocy i rozwoju przedsiębiorstwa, a głównie w pozyskaniu kredytów średnioterminowych o łącznej kwocie 40 mln zł na spłatę zadłużenia, finansowanie bieżącej produkcji oraz dokończenie prac rozwojowych w sferze autobusów szynowych". Bez jakiś tam przekrętów, ot poręczenie Państwa w wysokości 40 mln na kredyt dla tej firmy.

A że własciciela ścigają komornicy? No cóż - skoro firma ma długi, to chyba to logiczne. Gorzej gdyby firma była zadłużona po uszy, Panstwo chciało pomagać, a prezes opływał w luksusy.
Podforum: Aktualności Data: Wto Lis 02, 2004 1:51 pm
Postów: 17
Wyświetlono: 5306
Skąd wziął się w Polsce 6% wzrost PKB ?
- ze wzrostu zadłużenia państwa o 8,4 % od początku roku ("jedyne" 32 mld zł) - skutkiem wzrost popytu wewętrznego i przez to produkcji
- wysokiego kursu euro, co przyczyniło się do opłacalności eksportu
- ze wzrostu sprzedaży przed majowymi i czerwcowymi wzrostami cen żywności i VAT-u na materiały budowlane i maszyny rolnicze
Te 6% to nie jest unijna zasługa, lecz gierkowskiej polityki rządów Millera, Belki i Kwaśniewskiego.

źródło: http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,37397,2348099.html
Podforum: O użytkownikach Data: Nie 21:54, 18 Sty 2009
Postów: 50
Wyświetlono: 936
Te zadłużenie to zapewne straszny problem, tylko że nie przeszkadza mi w cieszeniu się życiem. Widzę że lubicie się zamartwiać, tak więc jak chcecie to znajdę wam jeszcze 100 innych powodów do zmartwień. Każdy z nich bardzo skutecznie odbiera apetyt oraz spokojny sen. Tylko po co wyszukiwać na siłę problemy, które faktycznie nikogo z nas nie dotyczą. Wpływa to w tak minimalnym zakresie na to jak mi się w życiu powodzi, że nie potrafiłbym się przejąć nawet 10 razy większymi liczbami. Śmiejecie się z ekologów, że przejmują się nieistniejącym problemem ocieplenia. Wy robicie dokładnie to samo. Przejmujecie się być może naturalnym i w dodatku nie dotyczącym was zjawiskiem zadłużenia państwa. Pewnie większość państw na świecie tonie w długach i tak też było w historii. I co? Nic. Długi sobie, a pomyślność obywateli sobie.
Podforum: Chrześcijaństwo, ateizm, religie, filozofie Data: Sob Wrz 15, 2007 1:56 am
Postów: 64
Wyświetlono: 8862
Aha, czyli ja mam zapieprzać na kalekie dzieci, tak? Wyobraź sobie, że mam czyste sumienie, jeśli pomogę jednej czy dwóm osobom na tydzień i dam łącznie 5 zł jałmużny na miesiąc. Nikt mi nie wmówi, że postęuję niemoralnie, jeśli żyję przede wszystkim dla siebie, nie dla żarłocznej machiny, jaką jest to państwo.
Przy czym zauważ, że ja nie twierdzę, że nie powinniśmy pomagać chorym, kalekim, bezdomnym. Ale wara od mojej emerytury. A już na pewno od mojego brzucha.
Państwo (rząd) samo decyduje, na co konkretnie idą podatki. Ale to nie ma nic wspólnego z emeryturą dla niepracujących matek. Zgodnie z Twoim wyobrażeniem wydajności, kobieta powinna i rodzić dzieci i pracować, bo kto w w sytuacji takiego zadłużenia państwa może sobie pozwolić na samo wychowywanie dzieci?
Podforum: Problem sekt i nowych ruchów religijnych Data: Czw Mar 24, 2005 14:25
Postów: 808
Wyświetlono: 125194
Pan Kobylański nie dość, że Żydów miał Niemcom wydawać, to jeszcze agentem sowieckim podobno był. Ciekawe...

Tak... Czym sobie Radio Maryja zasłużyło, że uważane jest ono za największe zło w naszej Ojczyźnie, gdyż media liberalne już prawie nie mają innego wroga jak tylko Radio Maryja. 3 mln bezrobocia, 5 mln ludzi żyje w nędzy, korupcja, wicepremier w opocyzji pozaparlamentarnej, 400 mld złotych zadłużenia Skarbu Państwa, afery, dwie komisje śledcze. Jakby nie było problemów, tylko Radio Maryja, w którym występują ludzie, którzy chcą z tym zrobić porządek. To powinno być pragnieniem każdego katolika.
Podforum: Aktualności Data: Sob Kwi 09, 2005 1:16 pm
Postów: 708
Wyświetlono: 82222
1Kor13
Jest takie powiedzenie - ubrał się diabeł w ornat i na mszę ogonem dzwoni. To odnośnie Woodstocku. Owsiak niszczy tradycyjne wartości w sposób ukryty - począwszy do hasła "róbta co chceta" na tekstach większości zespołów kończąć. Przeciw Kościołowi wprost nie wystąpi, bo gdzieś z puszkami stać musi.

Przyczyny minimalnego spadku bezrobocia:
- wzrost zadłużenia skarbu państwa w 2004 roku o 8%
- ogólnoświatowa koniunktura gospodarcza
- otwarcie niektórych rynków pracy i emigracja "siły roboczej".

Unia nam dała niewiele, to co dostajemy jest jałmużną umożlwiającą jedynie przetrwanie.
Podforum: Chrześcijaństwo, ateizm, religie, filozofie Data: Sob Wrz 15, 2007 2:11 am
Postów: 64
Wyświetlono: 8862
Cytat:
Aha, czyli ja mam zapieprzać na kalekie dzieci, tak?

Cytat:
Zgodnie z Twoim wyobrażeniem wydajności, kobieta powinna i rodzić dzieci i pracować, bo kto w w sytuacji takiego zadłużenia państwa może sobie pozwolić na samo wychowywanie dzieci



Nic takiego nie sugeruje, ja jestem za tym aby takiej kobiecie oplacalo sie to robic ..czyli miala do tego bodzce ekonomiczne od panstwa

Po drugie
Ogolnie rzec zbiorac im wiecej osob tym koszt leczenie jednego obywatela statystycznie zmniejsza sie per capita
Podforum: Podatek dochodowy, podatek VAT Data: Cz, 17 maja 2007, 16:23
Postów: 7
Wyświetlono: 1987
Ze względu na coroczny deficyt budżetowy zadłużenie państwa polskiego wzrasta od kilkunastu lat. Przy wzrastającym zadłużeniu państwa wzrastają koszty obsługi zadłużenia (odsteki), czyli państwo wpada w spiralę zadłużenia.
Ministrowie finansów wydają więc rozporządzenia, które aczkolwiek są niezgodne z konstytucją, to ograniczają możliwość odliczenia VAT, przez co dochody podatkowe wzrastają.

Każdy minister finansów wie o tym, że ryzyko wydawania aktów prawnych niezgodnych z konstytucją jest znikome, bo nieliczni podatnicy wnoszą pozwy do WSA, albo do NSA, a więc nielicznym trzeba będzie oddać nadpłatę podatku.

Na tym polega obłuda kolejnych rządów, a konstytucja i ustawy mają jak do tej pory charakter represyjny wobec zwykłych obywateli, a nie wobec rządzących.
O roli instytucji typu Rzecznik Publiczny nie warto dyskutować, a powoli zaczyna on być nazywany "Niedorzecznikiem".
Podforum: Chrześcijaństwo, ateizm, religie, filozofie Data: Sob Wrz 15, 2007 3:51 am
Postów: 64
Wyświetlono: 8862
Cytat:
Czy uwazasz ze tylko zarobki sa wykladnia wartosci czowieka ?

Cytat:
Tylko ze Twoje poglady sa malo cywilizowane co daje ciekawa hipokryzje

Cytat:
A kto Ci to wolnosc zapewnil ? TY moze ?

Cytat:
Ale nie ma takiego czlowieka ktory by sie nie leczyl..wiec dyskusja jest bezprzedmiotowa

Cytat:
A mowilas tak swoim rodzicom jak Ci kiedys przypomnieli ze Ci pomagali ?

Cytat:
po co ich sprowadzac

Cytat:
proponuje Ci jechac do Chin i tam zamieszkac....



Gdybym miała już mieszkać za granicą, to chyba nie tam.
Prędzej wśród zwierząt... Są one mądrzejsze od wielu socjalistów chętnych do zaprzęgnięcia człowieka do kieratu spłacania zadłużenia państwa, któreto zadłużenie wg ich własnych wyliczeń obejmuje trzecie pokolenie.
Podforum: Polska i UE Data: Nie Maj 14, 2006 7:01
Postów: 10
Wyświetlono: 527
Cytat:
no i oczywiscie smieja sie do rozpuku...
jakie to "goje" durne i naiwne...
Coz, pora lichwiarzy "sprowadzic na ziemie" i...do lopaty...
==================
jasiek z toronto



Jaśku, nie lichwiarzy trzeba winić za wzrost naszego zadłużenia tylko p osłów, którzy wiedząc że finanse państwa są w fatalnej kondycji, uchwalają coraz to nowe kiełbaski wyborcze. Kolejne rządy muszą pożyczać pieniądze od Twoich lichwiarzy na różne idiotyczne becikowe, a kończy się to zwykle tak:

"Tu leży Konstancja Kocia-Kicia
dostała becik, umarła z przepicia!"
(rzeszowskie epitafia, listopad 2005)
Podforum: O użytkownikach Data: Nie 21:22, 18 Sty 2009
Postów: 50
Wyświetlono: 936
W chwili ogłoszenia stanu wojennego zadłużenie Polski wynosiło 28 mld $ = 1 lG (liczba Gierka).

● Jaruzelski powiększył rozmiary zadłużenia do 1,5 lG,
● rządy postsolidarnościowe dobrnęły z końcem 1993 r. do 1,85 lG,
● rządy postkomunistyczne powiększyły należności państwa do 2,25 lG,
● Jerzy Buzek pozostawił dług na poziomie 2,54 lG,
● za rządów Leszka Millera i Marka Belki dług prawie się podwoił osiągając 4,74 lG.

http://nczas.com/numer-biezacy/lodyga-zadluzenie-iii-rp/
Podforum: Politics Data: Pią Wrz 28, 2007 08:25
Postów: 91
Wyświetlono: 3997
Cytat:
USA: astronomiczna suma zadłużenia państwa
(PAP, tm/28.09.2007, godz. 07:07)

W związku z szybkim wyczerpywaniem się dotychczasowego limitu zadłużenia państwa wynoszącego 8,965 biliona dolarów, Senat USA wyraził w czwartek zgodę na zwiększenie tego limitu o dalsze 850 miliardów dolarów.

Większością głosów 53 do 42 Senat podniósł w czwartek pułap zadłużenia do astronomicznej sumy 9,815 biliona dolarów, oddalając groźbę paraliżu budżetowego, wobec zbliżania się końca dotychczasowego limitu.

Decyzja Senatu finalizuje proces legislacyjny, bowiem Izba Reprezentantów zatwierdziła podwyższony pułap długu państwowego już wcześniej. Ustawa w sprawie rozszerzenia długu zostanie teraz podpisana przez prezydenta George'a W.Busha.

Jest to już piąte w trakcie jego podwójnej kadencji prezydenckiej podniesienie limitu zadłużenia państwa. Na początku rządów Busha dług publiczny wynosił tylko około 5,6 biliona dolarów.

W debacie senackiej pojawiły się też głosy sprzeciwu wobec dalszego zadłużania państwa. Republikański senator Tom Coburn ze stanu Oklahoma wezwał izbę wyższą Kongresu do odrzucenia podwyżki długu i skoncentrowania wysiłków na cięciu wydatków.

Rodziny w całej Ameryce nie mogą korzystać z luksusu dalszego zaciągania kredytów, gdy nagromadzą maksymalną ilość długów. A coś takiego my właśnie w tej chwili robimy - powiedział.

Senat zatwierdził także prowizorium budżetowe, pozwalające na funkcjonowanie państwa bez budżetu, pomimo rozpoczęcia 1 października nowego roku finansowego. Prowizorium daje Demokratom i Republikanom czas do 16 listopada na usunięcie rozbieżności co do budżetu i wypracowanie jednolitej, ostatecznej jego wersji.



Oto mala lekcja, jak w ciagu 8-9 lat prawie podwoic zadluzenie kraju...
Co za nieudacznik...
Podforum: Testy Data: Czw Lut 02, 2006 13:22
Postów: 9
Wyświetlono: 488
1. Uzupełnij następujące zdania:
a) „ Długiem publicznym nazywamy całkowitą kwotę zadłużenia państwa u osób, które zakupiły.............................skarbu państwa”.
b) „ Państwo każdego roku musi zaplanować .......................i wydatki czyli sporządzić budżet państwa”.

2. Zaznacz czy podane stwierdzenia są prawdziwe(P) czy fałszywe (F):
a) Półprodukty zalicza się do PNB. Ponieważ ich wartość nie jest wliczana w produkty finalne.......
b) PKB to wartość wszystkich dóbr i usług finalnych wytworzonych przez naród (obywatele w kraju i za granicą) w danym roku..........
c) PKB uwzględniające zjawisko inflacji w gospodarce nazywamy realnym PKB..........

3. Zaznacz kółkiem poprawną odpowiedź:
„ Do podatków pośrednich należy:
a) cło
b) VAT
c) podatek leśny
d) podatek dochodowy od osób fizycznych
e) podatek dochodowy od osób prawnych
f) akcyza

4. O jakim podatku mowa?:
„ Jest nakładany na niektóre artykuły spożywcze (np. sól, cukier, alkohol, papierosy) paliwo silnikowe, wysokiej klasy sprzęt elektroniczny, samochody i wliczony jest w cenę podatku wprowadzanego do obrotu. Stawki podatku są zróżnicowane, a ich wysokość reguluje ustawa –Kodeks Celny( z corocznymi zmianami)”;
a) cło
b) VAT
c) Akcyza
d) Podatek dochodowy od osób prawnych (p. korporacyjny).

5. O jakiej zasadzie budżetowej mowa:
a) ..................................- wszystkie dochody i wydatki państwa powinny się znajdować w jednym zestawieniu.
b) .................................- dochody i wydatki państwa powinny być zrównoważone.

6. Krótko scharakteryzuj fiskalną funkcję państwa

7. Opisz w jaki sposób uchwala się budżet państwa ?
Podforum: Nie tylko bieganie Data: Wto Sie 08, 2006 23:48
Postów: 33
Wyświetlono: 1025
Cytat:
hehe fajnie się czyta . Tyle, że jest dosłownie odwrotnie , jak piszecie .
Otóż państwo socjalne , EUropejskie powstało, nie przeciw, a za zgodą oligarchów - a właściwie przy ich udziale . Polacy i pół EUropy nadal "żyją w socjalizmie" - bo ten socjalizm jest na rękę rządzącym . Bo wiadomo, że
czym większy socjalizm, czym większe Państwo i budżet, to proporcjonalnie
jest więcej "wziątek", czyli tego co zostanie dla podziału między rządzacych
a oligarchów . Wolny rynek i liberalizm jest nigdy do EUropy nie zawita, bo
nie opłaca się to przedewszystkim elicie , która spija śmietanke tłustego
i ociężałego państwa ...
I nic oligarchów i byłych rządzących "liberałów" nie obchodzi 30 mld zadłużenia co roku /deficyt/ , który rośnie 2 razy szybciej niż za Gierka , bo to nie oni
będą go spłacać , liczą sie "wziątki" , teraz i tutaj dla siebie ..

Socjalizm sie "opłaca"


To co piszesz jest bardzo ciekawe. To jak teoria "Młodej Ziemi" kreacjonistów. Świat rozpoczął się pięć lat temu (może 10). Nie było 12-dnia pracy, rewolucji, wielkiej depresji lat 30, II wojny światowej, zimnej wojny. Oligarchowie wymyślili socjalizm i spijają śmietankę. Ha, jaki ten świat jest prosty do naprawienia.
Podforum: Ogólnie o II RP Data: Wt 03 mar, 2009 23:41
Postów: 61
Wyświetlono: 1917
Cytat:
Mamy dwie grupy: suma roczna na 4 osobową rodzine w grupie 1 - 3268 zł w grupie 2 - 5112 zł
Zbadajmy tą lepiej zarabiającą więć
5 112 zł
przychody:
[…] - opał, światło - 4,6%
- higiena, zdrowie - 5,3%
- odzież, obuwie - 16,3%
- kultura oświata - 13,4%
podatki i ubezpieczenia - 0,6%!!!


I tu mi się znowu nie zgadza, przy tym dochodzie w 1935 r. 2,9% podatku dochodowego, w 1936 r. 5,8% plus oczywiście 15% dodatku kryzysowego.

Cytat:
Ja po prostu proponuje przemyśleć możliwość alternatywnego programu nazwijmy go: Program Obrony Państwa czyli POP-em.
Zamiast programu inwestycyjnego Ministra Kwiatkowskiego i zbrojeniowego Marszałka Rydza mamy jednego POP-a.
Zaletą POP-a jest to iż:
- część wpływów pochodzi z zadłużenia wewnętrznego - pożyczka POP,
[…] - część z dodatkowego opodatkowania ( ale nie przemysłu i robotników ),



Jeżeli podatki będą nie z przemysłu i robotników to od kogo?
Podforum: Nie tylko bieganie Data: Wto Sie 08, 2006 22:54
Postów: 33
Wyświetlono: 1025
hehe fajnie się czyta . Tyle, że jest dosłownie odwrotnie , jak piszecie .
Otóż państwo socjalne , EUropejskie powstało, nie przeciw, a za zgodą oligarchów - a właściwie przy ich udziale . Polacy i pół EUropy nadal "żyją w socjalizmie" - bo ten socjalizm jest na rękę rządzącym . Bo wiadomo, że
czym większy socjalizm, czym większe Państwo i budżet, to proporcjonalnie
jest więcej "wziątek", czyli tego co zostanie dla podziału między rządzacych
a oligarchów . Wolny rynek i liberalizm jest nigdy do EUropy nie zawita, bo
nie opłaca się to przedewszystkim elicie , która spija śmietanke tłustego
i ociężałego państwa ...
I nic oligarchów i byłych rządzących "liberałów" nie obchodzi 30 mld zadłużenia co roku /deficyt/ , który rośnie 2 razy szybciej niż za Gierka , bo to nie oni
będą go spłacać , liczą sie "wziątki" , teraz i tutaj dla siebie ..

Socjalizm sie "opłaca"
Podforum: Tematy nieaktualne Data: Czw Wrz 01, 2005 22:17
Postów: 212
Wyświetlono: 37725
SweetChild
Pod określeniem interwencjonizmu panstwowego rozumiem jasne prawo i instrumenty do egzekwowania go. Bez tego prawo jest bezwartościowe. Tu się zgadzamy.

Produkty pierwszej potrzeby objęte są podatkiem VAT w wysokości 7 %. Podatek liniowy to wzorst cen żywności o 8 %. Dla osoby, któa zarabia 850 zł ważna jest każde 10 zł.

Może być prosty podatek progresywny - trochę dobrej woli wystarczy.

Za rządów AWS-UW realzowano program UW nawet wtedy, gdy UW wyszła z koalicji. Za Buzka bito rekordy aferalnej prywatyzacji.

Postawię bardzo odważną, lecz prawdziwą tezę: ów zastój gospodarczy został zapewniony przez ogromny wzrost zadłużenia budżetu państwa.

Zobaczmy jakie jest zadłużenie skarbu państwa:
we wrześniu 2001 roku - 291,7 mld złotych
w czerwcu 2004 roku - 411,2 mld złotych

Te astronomiczne dane są z Ministerstwa Finansów. Tak więc Leszek Miller (Sojusz Lewicy Demokratycznej) i Marek Belka (Partia Demokratyczna) zapożyczyli skarb państwa na jakieś 120 mld złotych. W tym zadłużenie zagraniczne wzrosło o 45 mld zł. Tempo zadłużania szybsze niż za Edwarda Gierka - a mosty i blokowiska jakoś nie powstają.
źródło: http://mf.gov.pl/_files_/dlug_publiczny/obligacje_hurtowe/dlug_skarbu_panstwa/dlug_sp_wg_rezydenta.xls
Tak więc gospodrka kwitnie.

Meg
Zgadza się.
Podforum: Forex - dyskusje ogólne Data: Czw 18-12-2008, 14:21
Postów: 211
Wyświetlono: 10066
Strasznie keynsowska ta twoja wypowiedz Tig3r.

Powiedz mi, co jest dobrego w konsumpcji, finansowanej kredytem i inflacją (bo do tego sprowadza się tworzenie deficytu budżetowego przez państwo i dodruk pieniądza na ten deficyt przez bank centralny)? Uważasz, że da się w długim terminie stworzyć coś z niczego?

Fenomen inflacji jako stymulatora gospodarki polega tylko i wyłącznie na złudzeniu, że mamy więcej. Faktyczny wzrost bogactwa przy systemie pieniądza cząstkowego bez pokrycia ( i pożyczanego automatycznie na procent) nigdy nie nadgoni inflacji, czyli w pewnym momencie obudzimy się z ręką w nocniku pełnym banknocików g*wno wartych. I wtedy nastąpi to co mamy teraz - spadek pkb, konsumpcji, inwestycji, wzrost bezrobocia, itd. Czyli wszystko to, o co oskarża się deflację. A co do rosnącego zadłużenia państwa podczas deflacji (wskutek niższych podatków itd.), to samo dzieje się podczas inflacji. Wniosek - państwo powinno zostać wyeliminowane z obiegu ekonomicznego i problem zniknie.

Oczywiście deflacja na dłuższą metę też nie jest dobra, przynajmiej przy obecnym systemie monetarnym, ale jeśli zostanie pozostawiona samej sobie, to pozwoli na naturalne wolnorynkowe dopasowanie. Uwolnione poprzez bakructwa czynniki produkcji pójdą do faktycznie przyszłościowych sektorów. Owszem - będzie bolało, ale takie są koszty zdrowej, naturalnej gospodarczej selekcji - lamusy musza odpaść.

Zresztą najlepiej przestudiować austriaków. Moje wywody dalekie są doskonałości.
Podforum: Gospodarka i pieniądze Data: 17:16, 16 Lut '09
Postów: 12
Wyświetlono: 2102
Oczywiście polityka pożyczek prowadzi do zadłużenia państwa,
osłabienia złotówki, co doprowadzi do sprzedania wszystkiego za grosze (prywatyzacja energetyki i tego co tam zostało - Tusk już przebąkiwał o tym).

Naród zadłużony to naród zniewolony. Nasi dziadkowie walczyli o niepodległość i wolność a przekupne Rządy sprzedają wszystko za grosze. Spekulacja w okresie kryzysu pieniądza dłużnego jest bardzo efektywna, można się nawet pokusić o stwierdzenie że kryzys jest sztucznie wywołany, po prostu to efekt działania finansistów by zadłużyć Polskę i inne narody, następnie wykupić i robić co się podoba (aż strach myśleć co!).

Obecnie nie opłaca się robić wojny, wystarczy doprowadzić kraj do bankructwa uderzając w jej walutę. Szukanie rozwiązania pseudokryzysu w pożyczkach to porażka Narodu Polskiego, gwóźdź do trumny naszej gospodarki.

Dlaczego nie umiemy myśleć, dlaczego wybieramy półgłówków do Rządu? Wprowadźmy kogoś kto będzie reprezentował swoją osobą idee kredytu społecznego, a nie pieniądza dłużnego, kogoś na miarę polskiego Ron'a Paul'a w USA!

ŻĄDAJMY DEMOKRACJI FINANSOWEJ I POLITYKI MONETARNEJ OPARTEJ NA KREDYCIE SPOŁECZNYM A NIE BANKIERSKIEJ LICHWIE!!!
Podforum: książki warte uwagi, które nie są podręcznikami Data: Pon Maj 08, 2006 5:58 pm
Postów: 2
Wyświetlono: 1743
Cytat:
Dług publiczny stanowi współcześnie nieodłączne zjawisko funkcjonowania gospodarek rynkowych na świecie. Odejście w większości krajów od klasycznej koncepcji równoważenia budżetu państwa spowodowało, iż polityka zwiększania wydatków ponad dochody budżetowe skutkuje obecnie koniecznością często corocznego finansowania deficytu budżetowego poprzez zaciąganie długu...



Zapraszam wszystkich do lektury już 4 Zeszytu "Z prac młodych ekonomistów" pod tytułem "Zarządzanie długiem publicznym w Polsce - wybrane zagadnienia". Redaktorem naukowym pozycji jest Pani dr Kamilla Marchewka-Bartkowiak. Książka powstała w Akademii Ekonomicznej w Poznaniu w Katedrze Teorii Pieniądza i Polityki Pieniężnej. Składa się z 11 artykułów, które dotykają 3 głównych wątków przewodnich:
1. analizy kształtowania się wskaźników salda budżetowego oraz zadłużenia na przykładzie Polski oraz wybranych krajów UE i Rosji
2. problematyki podmiotów zaangażowanych w zarządzanie długiem publicznym w Polsce oraz uczestniczących na rynku papierów skarbowych
3. rozważania nad konkretnymi instrumentami rynkowymi (skarbowe papiery w walutach obcych oraz rynek obligacji oszczędnościowych).

Pozycja jest oczywiście recenzowana. Recenzji podjął się prof. dr hab. Bugusław Pietrzak z Katedry Skarbowości Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie.

Zachęcam do lektury!

Pozdrawim
Strona 1 z 4 1 2 3 4

>